Mięso zabija
Konsumpcja mięsa, abstrahując zupełnie od "formy i kształtu" jego obecnej, przemysłowej produkcji, abstrahując od względów zdrowotnych, wywiera ogromny wpływ na cały ekosystem. Już ponad 50% powierzchni pól uprawnych przeznacza się na produkcję paszy dla zwierząt hodowlanych. Według szacunkowych wyliczeń, z tego samego areału można by wyżywić 3,5 miliarda ludzi! Dieta oparta na mięsie wymaga o wiele większej powierzchni uprawnej - stąd paląca potrzeba wypalania lasów naturalnych i zajmowania kolejnych terenów pod działalność rolniczą. Waz z intensywna produkcja mięsa wrasta także zużycie wody, energii oraz emisja gazów cieplarnianych. Jednocześnie w sposób całkowicie mechaniczny podnosi się wydajność zwierząt hodowlanych, nie patrząc na ich cierpienie i coraz intensywniejszy cykl produkcyjny. Fabryki mięsa zamykają tysiące zwierząt w ciasnych boksach, ograniczają ich ruch, dozują paszę, faszerują hormonami i antybiotykami, utylizują niepożądane osobniki (chore, niewydolne, zdegenerowane) i maksymalnie eksploatują w przypadku produkcji jaj czy mleka. Optymalizacja produkcji zakłada masowa skalę, szybkość, wydajność i niskie koszty produkcji. W takich zakładach nie pracują już rolnicy, wszystko jest w największym stopniu zmechanizowane i skomputeryzowane, przypadkowa awaria w dostawie prądu oznaczać może konieczność utylizacji całej hodowli i rozpoczęcie procesu produkcji od początku. Mięso stało się wyłącznie elementem procesu, który ma przynosić maksymalny zysk producentowi. Jego troską nie jest wyżywienie społeczeństwa, ale rozwój firmy. Koszty środowiskowe przenoszone są na całe społeczeństwo, Państwo jest zadowolone, bo wzrost PKB oznacza dodatkowe miejsca pracy, przychód podatkowy i dobrobyt, dlatego przemysłowa produkcja mięsa jest chętnie dotowana i wspierana. Ale niemal całkowita wina za taki stan rzeczy spoczywa na nas, czyli na konsumentach. To my jedząc często, w dużych ilościach i kupione po niskiej cenie mięso finansujemy cały ten śmierdzący biznes. Dieta ukierunkowana na rośliny przyczynia się nie tylko do zwiększenia zasobów żywnościowych, ogranicza także zmiany klimatyczne, chroni środowisko naturalne i bioróżnorodność. Mówiąc wprost - karmienie paszą roślinną zwierząt hodowlanych to marnowanie pokarmu, które można by przeznaczyć dla osób zagrożonych niedożywieniem, to zatruwanie atmosfery intensywną produkcją metanu, to wydzieranie kolejnych terenów naturalnych pod uprawy. Dieta wegańska to nie tylko styl życia, moda czy określony status w ponowoczesnym społeczeństwie, ale chyba jedyne rozsądne wyjście w sytuacji nadciągającego kataklizmu klimatycznego planety. Mięso ją po prostu zabija.

Komentarze
Prześlij komentarz